Interior Kids Lifestyle Moje Wnętrza

Pokój Krzysia opublikowany w magazynie TRENDY według “M jak Mieszkanie”.

Pokój Krzysia opublikowany w magazynie TRENDY według “M jak Mieszkanie”mohome -architekt wnetrz-wietecha

Jakiś czas temu mówiłam Wam o rewolucjach, wydarzeniach oraz radościach w naszym życiu, wtedy chciałam Wam opowiedzieć o jednej rzeczy ( tej tajemniczej, którą ukrywam od kilku miesięcy ) . Przez kilka miesięcy nazbierało się ich znacznie więcej. Nie spodziewałam się, że te dodatkowe rzeczy do nas przyjadą i to w takiej ilości. Przebrnęłam na kolejny rok -> 2 kierunków, trafiłam do telewizji (TVN ) i dwóch gazet. Najpierw do “m jak mieszkanie” teraz do wydania specjalnego TRENDY ( M jak mieszkanie ” poleca, które jest wydawane raz na rok. A to nie wszystko 🙂

W magazynie Trendy nr 4 2018/2019 pokój Krzysia – mój ulubiony – moja największa duma. Pokój stworzony dla dziecka, którego tak długo nie mogłam mieć – bo diagnoza była dość brutalna – >bezpłodność, a jedyne w miarę szybkie z niej wyjście in vitro. Mimo, iż jestem trochę niecierpliwa, postanowiłam pokierować się rozsądkiem i sercem, chciałam na jakiś czas skupić się na czymś innym, żeby nie oszaleć. Jednocześnie podejmując wszystkie kroki i sposoby jakie mi zostały, żeby nie marnować czasu. Nigdy nie przestawałam wierzyć. Zrobiłam wszystko co mogłam. Bardzo pomógł mi wówczas nasz przyjaciel, bardzo dobry ginekolog Maksymilian Kurkowski. (jeśli chcecie poznać całą historię tutaj link  .

Teraz w połowie wiosny przyszło mi do głowy kolejne marzenie – pragnienie. Postanowiłam kolejny raz próbować ..zrealizować coś trudnego, jak zwykle coś gdzie inni odbierali mi nadzieję, że jak ja…. więcej dowiecie się na specjalnym filmie. Proponuję po nim Wam także live na instagramie, co Wy na to możemy również o tym Wielkim kroku porozmawiać np. dzisiaj o 22.00 🙂

Katarzyna Wietecha - Mo Home TRENDY m jak mieszkanie

Jak Wam wspomniałam pokój Krzysia, to siłą rzeczy moje ulubione miejsce  w domu, tak długo się starałam o małego człowieka, aż wreszcie w ciąży miałam chwilkę czasu, żeby sobie podumać w wyobraźni nad jego wyglądem i całokształtem. Stworzyłam wszystko tak jak sobie marzyłam, w przypływie hormonów matczynych, powstała nawet ręcznie malowana kolekcja “Let’s Fly to the moon” i skrzydełka z modlitwą ” Aniele Boży” , które będą szły z nami pewnie wiele wiele lat <3

całe wnętrz pokoiku możecie zobaczyć w postach klik i klik 

Nie chwalę się, dzielę się moim szczęściem i jeśli dobrnęłąś/ęś do końca posta. Pamiętaj, nigdy się nie łam, pracuj. Jeśli upadłeś wstań. Mój Mąż mawia : ” musisz się czasem cofnąć, żeby się dobrze rozpędzić “

You Might Also Like

Brak komentarzy

Zostaw komentarz