O mnie

Instagram

Kids

    Interior Lifestyle Moje Wnętrza

    Sielankowy i najpiękniejszy salon w Polsce – czyli jak urządził się architekt wnętrz (młody). Wpadnij dzisiaj do nas :)

    Sielankowy i najpiękniejszy salon w Polsce – czyli jak urządził się architekt wnętrz (młody). Wpadnij dzisiaj do nas 🙂

    Bijąc się w pierś mówię, że to wnętrze jest moim zdaniem piękne!!!

    Zapraszam Cię na wirtualną kawę w mojej przestrzeni…

    zabudowa telewizoraChcę podzielić się z Tobą finalnym  i pewnie ostatecznym efektem salonu,  który udało mi się stworzyć wiosną tego roku.  Różnorodne zmiany tego miejsca trwały prawie 4 lata. W poprzednim poście sypialnianym wspominałam, że warto każdy remont zakończyć tak, aby nie wisiały kable i to co jest stałe nie podlegało za chwile szybkiej  wymieniane. Czyli prościej rzecz ujmując musimy bardzo świadomie wybierać podstawowe surowce i kolory oraz wykończenia mebli. Nie powinniśmy się sugerować tylko i wyłącznie bieżącymi trendami. Starać się zdecydować na coś, z czym będzie nam dobrze przez dłuższy okres czasu. Nie iść na skróty rezygnować z marzeń bo:

    – czas..

    – coś trzeba czekać.

    To nie są dla mnie wystarczające argumenty, aby zrezygnować z marzeń i żyć z problem potem przez lata 🙂

    Chcieliśmy coś, co akurat chyba nie było trendy w 2014. Przed przypadek okazało się hitem w 2018 🙂 

    szara skandynawska kanapa

    Bardzo świadomie zdecydowałam się na ścianę wykonaną z kamienia,

    to ona zdefiniowała przestrzeń, tak naprawdę nadała jej wyrazu, ale i kierunku, w którym zmierzaliśmy. Kiedyś widziałam ścianę pokrytą kamieniem, u pewnej Pani Wandy, pamiętam, że wywarło ona na mnie ogromne wrażenie, ale także na Kamilu. Całość wygladała oryginalnie i bardzo wykwintnie. Postanowiliśmy zmodyfikować zastosowanie kamiennej okładziny, z tej która widzieliśmy, na własną unikatową. Pani Wanda miała na ścianie trawertyn, który był “beżowy”, a my chcieliśmy szarości, biele. Udaliśmy się do centrum kamieni i w ręce wpadł mi marmur carrara, wtedy już wiedzieliśmy, że to ten rodzaj marmuru, trzeba było tylko znaleźć duże płyty, zależało nam by efekt wypełniał całą ścianę. Tak właśnie udało nam się zakupić 3 płyty o wysokości 260-270.

    Całość wnętrza miała być jasna. Tak zdominowała większość przestrzeni szarość w towarzystwie różnych odcieni bieli w tym tych cieplejszych odmian oraz dodatków naturalnego drewna i tkanych materiałów i odrobiny złota 🙂

    Na tle, ściany marmurowej, o której pisałam tyle ciepłych słów, stanęła nowa konsola, którą zakupiłam za bardzo przywoite pieniądze w pięknym nowopowstałym showromie w Sopocie, od czasu mojej pierwszej wizyty kupiłam tam sporo rzeczy dla rodziny i klientów, bo ceny są dużo lepsze często o połowę niższe niż w innych sklepach z rzeczami  Modern Classic 🙂  (często tymi samymi) Zapamiętajcie – MODERN CLASSIC HOME dostępne również onilne. Pracuje tam przemiły Pan, który super Wam doradzi i pomoże.  Może nie powinnam zdradzać swoich wszystkich tajemnych miejsc, w końcu jest tu trochę moich klientów 🙂

    konsola metalowa szklana

    Nastąpiła wymiana modelu kanapy na taką jeszcze przytulniejszą bardziej klasyczną.

    Wtedy okazało się, że do naszego poprzedniego modelu  NOI marka ABSYNTH wypuściła kolekcję rozkładaną, w moim nowym modelu ModulU tego nie mamy, ale cieszymy się jeszcze większą możliwością i dowolnością łączenia modułów i kształtem. Dane elementy zaczepiamy o siebie jak puzzle przez co możemy ją bardzo spersonalizować do danego domu oraz sprawić, iż moduły nam się nie będą rozjeżdzały podczas dzikich skoków dzieci. Przyznam z ręką na sercu, że ta kanapa jest chyba najwygodniejsza na świecie, poważnie mówię !!! To już mój 3 mebel od Absynth.eu i pewnie nieostatni 🙂

    Zmieniliśmy też stół na wersję wyprodukowaną dla nas. Zapragnęłam metalowej giętej białej podstawy i jaśniejszego blatu. Takie coś stworzyła dla nas początkująca firma, kiedy otrzymała rysunek i zdjęcia na emaila. Bardzo fajnie to wyszło. Mam teraz coś co zawsze chciałam mieć. A poprzednim modelem niestety rozprawiły się dzieci, kot, i słońce 🙂

    Pojawiły się nowe obrazy od Mera Arts, które wypełniły ściany i nadały indywidualnego charakteru, starszych szczerze nie znosiłam i cieszę się, że mogłam się z nimi w końcu pożegnać, a w nich miejsce przyszły takie o jakich dawno marzyłam.

    A na koniec odrobina chwalenia – czy wiesz, że nasze wnętrze wraz z sesją i nami trafiło do magazynu M jak Mieszkanie – numer 11 od 18.10.2018 r. w kioskach. Tam znajdziecie szczegółowy spis porady oraz szczery wywiad z nami oraz wczęsniej nigdy nie publikowaną łazienkę 🙂

    odpicowane mieszkanie  szara skandynawska kanapa

    hmmm.. może tytuł posta “najpiękniejszy salon w Polsce” trochę dumny, ale mi się tak podoba, że tak sobie napisałam – mam nadzieję, że nie macie mi za złe <3

    wnętrze z mjakmieskzanie

    Spis rzeczy:

    Stół Loftit custom shop

    Komoda i kanapa: Absynth  kanapa ModulU, komoda Magh

    Poduszki okrąłe: Jysk

    Poduszki dziergane: Baczewska Design

    Obrazy: Mera Arts – instagram

    Książka ” mieszkaj pięknie ” – Lovingit

    Konsola Szklana – Modern Classic Home salon w Sopocie oraz online

    huśtawka dziergana: Homla, Allegro.

    lampy: Tom Dixon zakupisz u Jasniej.com

    Fot. EMI KARPOWICZ 

    dziękuję za wizytę w poście:

    sielankowy i najpiękniejszy salon w Polsce – czyli jak urządził się architekt wnętrz (młody). Wpadnij dzisiaj do nas 🙂

    jeśli interesuje Cię jak wygląda nasza sypialnia kliknij tutaj

    pokoje dzieci możesz zobaczyć tutaj i tutaj

     

    Interior Lifestyle Moje Wnętrza

    Moja sypialnia marzeń – pierwszy raz zapraszam do środka.

    Moja Sypialnia marzeń – pierwszy raz zapraszam do środka.

    blog wnętrzarski

    Od czego się zaczęło..

    W końcu udało mi się napisać dla Was ten wpis – bo młodszy Krzyś urzęduje codziennie do nocy 22.00 minimum, a pracy ostatnio przybyło mi jak by workami. Chyba nigdy nie miałam tyle obowiązków, co właśnie teraz.

    Przejdźmy jednak do rzeczy, przyszedł nareszcie czas aby pokazać Wam moją sypialnię. Zdradzę Wam dlaczego teraz, dlaczego po prawie 3,5  roku od wprowadzenia chcę Wam pokazać całkowity efekt z kilku powodów. Pewnie pomyślicie no tak, szewc bez butów chodzi i pewnie kobita leżała przesz cały ten czas na gołej podłodze, w prawie surowej sypialni.

    Przy remontach i wykończeniu mieszkania czy domu, zawsze podpowiadam, zrób jak najwięcej, przemyśl dokładnie, a przede wszystkim schowaj “dyndające kable”. Często, jeśli na początku o pewne rzeczy nie zadbamy, możemy zostać z problemem na lata. My zastosowaliśmy się do wszystkich wyżej wymienionych zasad. Zrobiliśmy tak, że nic nie dyndało, starczyło na zabudowy czy nawet na zasłony, właśnie, żeby lata nie borykać się z niedokończonym remontem, czy niedoskonałościami. Zależało nam na tym by móc cieszyć się z nowej przestrzeni i wykorzystać ją maksymalnie.

    Ale jak wiecie, plany, planami, a życie piszę dla nas swój własny scenariusz i tak budżet powoli się skończył i musieliśmy iść na kompromisy np. zadawalając  się niektórymi starymi meblami, w tym starym łóżkiem, które kompletnie nie pasowało do reszty wnętrza. Podstawy były takie jak sobie wymarzyliśmy, a na łóżko wiedzieliśmy, że kiedyś przyjdzie czas…

    Tak więc kadry sypialniane, traktowałam trochę po macoszemu, właśnie przez wcześniejsze łóżko. Pewnie zupełnie niepotrzebnie, bo pierwotny efekt był całkiem przyjemny. Niemniej jednak moje sumienie nie pozwoliło mi się w pełni cieszyć i być usatysfakcjonowaną ze stworzonego wnętrza.

    Od początku posiadania tego mieszkania, konsekwentnie wymienialiśmy coś albo coś nowego po protu kupowaliśmy, wypełniając puste przestrzenie, których było całkiem niemało. Wiosną tego roku zapragnęłam większych zmian. Chciałam chyba w końcu poczuć pełną harmonię w swoim domu, być dumną z niego i zaspokoić jakże niespokojną duszę artystyczną studentki architektury i tak się stało, Mąż Kamil konsekwentnie realizował ze mną nowe pomysły i wspierał. Dzięki temu w sypialni pojawiły się nowe stoliki nocne, komoda z ciekawymi obłymi bokami oraz wymarzone  łóżko z kuwetą, a nad nim pojawił się nawet obraz.

    Teraz w końcu, zrobiło się przyjemnie, przytulnie i tak magicznie, przynajmniej dla mnie 🙂 Ale pozostawiam Tobie  do oceny 🙂

    architekt wnętrz wietecha katarzyna

    Jeśli interesują Cię wybrane rozwiązania, trochę o nich opowiem.

    Przyjdźmy zatem do łóżka, które urzekło mnie od samego początku kilka lat temu. Wykonane jest z bardzo miękkiej bawełnianej tkaniny Tristan( ala pokrowce), którą można łatwo ściągnąć by ją wyczyścić. Łóżko zaś ma kolejną super funkcję – pojemnik kuwetę lekko się otwiera, i mamy do dyspozycji 160 na 200 szafę o średniej głębokości. Myślę, że dla posiadaczy mieszkań, ale domów również to świetne rozwiązanie. Ale kropkę nad “i” stworzył specjalny szew f-special, który naprawdę wyróżnia łóżko na tle masy. Pamiętajcie zdjęcia zdjęciami, ale ważny jest odbiór mebla na żywo i jego jakości to często czyni nasze miejsce bardziej wyjatkowym.

    Łóżko : MTI Furninova model Vesta Bed, tkanina Tristan szew F-special

    blog o wnętrzach

    blog wnętrzarski

    Drewniana komoda od DREVUTNIA z okrągłymi bokami – wypełniła miejsce po starej, ciężkiej, białej komody z kamiennym blatem, która okazała się taka nijaka dla mnie. Przy samotnym ustawieniu zrobiła robotę jednak. Można tam wprowadzić, fotel i lampkę stojąca do czytania 🙂

    Konstrukcja drewniana i piękny drewniany fornir na frontach, może te słowa dużo Wam nie powiedzą, może to Was nie przekona, jednak dotyk tego mebla, jego jakość, odbiór i wrażenie jakie pozostawia w dotyku i użytkowaniu to coś co sprawia, że to najlepszy mebel jaki dotychczas pojawił się w naszym domu. Mam dość duże rozeznanie i znając trochę rynek polski, mogę Wam powiedzieć, że jakość tutaj wyprzedza znacznie konkurencję, konkurencyjność i cenę. Świetny mebel za bardzo rozsądne pieniądze.

    Komoda i szafki nocne : Drevutnia 

    Złote wiszące lampy trochę retro – wypełniły efekt powiększających przestrzeń luster. Ostatnimi czasy, bardzo polubiłam złote dodatki, jednak jak dobrze wiecie złoto, złocie nierówne. Ja chciałam mieć coś nawiązującego do naturalnych surowców, coś co nada ciepła, ale jednocześnie nie jest wyzywające. Tak zgłosiłam się do nowej marki na rynku  TOTEM – LIGHT, którą poznałam dzięki popularnemu miejscu oświetleniowemu w Gdańsku – jaśniej.com. Dotarłam do osoby odpowiedzialnej za design i produkcję i specjalnie na moje zamówienie wyprodukowano z toczonego mosiądzu zwisające ramiona z przegubami zakończone mleczną retro kulą.

    Sztuka – Obraz powstał na specjalne moje zamówienie naszkicował ołówkiem na kartce o co mi chodzi i artystka doskonale uchwyciła moją wizję, obr4az zawiera prawdziwe drobinki złota, przy wschodzącym słońcu i zachodzącym delikatnie odbija promienie słoneczne.

     

    architekt wnętrz - Mo Home katarzyna wietecha sypilania

    Kocyk na łóżku: Baczewska Design

    Wazon i poduszka: H&M home

    Koszyk bambusowy i pościel: Ikea

    inne ujęcia naszych wnętrz: Pokój Franka i Pokój Krzysia

    fot. Emi Karpowicz

     

    Dziękuję za wizytę w poście

    Moja Sypialnia marzeń – pierwszy raz zapraszam do środka.

  • Kids Lifestyle Tests

    Szokująca prawda o kosmetykach dla dzieci

    Szokująca prawda o kosmetykach dla dzieci. #sprawdzoneudowodnione Taki post mogłabym tak naprawdę napisać kilka razy, w kilku ujęciach. Jednak do napisania tego konkretnego skłoniło mnie spotkanie, w którym uczestniczyłam w ubiegłym…


  • Kids Lifestyle Tests

    Bo “Pierwsze chwile” są najważniejsze..

    Bo “Pierwsze chwile” są najważniejsze.. – pierwsze buciki Najważniejsze i najpiękniejsze chwile, to właśnie te “pierwsze”. Pamiętacie, pierwszą randkę ze swoją drugą połową? Pierwsze “tak”. A może pierwsze spotkanie, mam na…


  • luksusowy wózek dla dzieci
    Kids Lifestyle Tests

    Stokke Trailz testowaliśmy go zimą

    Stokke Trailz testowaliśmy go zimą  Dla tych, którzy są tu ze mną chwilkę dłużej, pewnie zauważalna stała się moja mania gadżeciarska i zamiłowanie do ciągłych zmian. Dotyczy to elektroniki, wystroju wnętrz,…