Kids Lifestyle

Przepis na szczęście, nie bój się go wziąć tu i teraz

Przepis na szczęście, nie bój się go wziąć tu i terazstokke trailz grey melange

mama i syn

 

Chciałabym Wam w tym poście dać przepis na szczęście, na wewnętrzną harmonię.

Coś uniwersalnego, coś dla każdego.  I wydaje mi się, że to mam (i to wcale nie jest wpis dla tylko dla Mam) 

Są pewne rzeczy, które dadzą więcej szczęścia większości  ludzi np. pieniądze, bo za nie można wiele kupić i wiele zrobić..

Czy znajdziesz więcej szczęścia, po moim wpisie, jeśli nie dam Ci worka pieniędzy ?

W świecie internetu, rozszalałego do granic życia na pokaz,  mnożących się inspiracji na instagramie, facebooku czy telewizji. Nieustannie,  ktoś uderza nas swoją perfekcją, byciem super bizneswoman, super matką, piękną żoną, idealną kochanką, ikoną mody, wyedukowaną i oczytaną babeczką. Zaczynamy się porównywać do wszystkich Pań na raz, porównujemy non- stop. Wydaje nam się, że jak zrównamy się z wszystkimi, obiektami westchnień na raz – będziemy szczęśliwsze. Kobiety tak po prostu mają. Głowa robi nam się, aż gorąca.A najbardziej zapędzamy się w tych porównaniach stając się Mami, Boginiami ogniska domowego wtedy najbardziej pragniemy być Multi- extra. Nie wystarczy nam to, że w kilku dziedzinach jesteśmy dobre. Wszędzie chcemy być number one. Gdzieś po drodze dążąc do tego stajemy się mało szczęśliwe…

Wyobraźcie sobie sytuację:

Jeśli na małej wyspie, postawiłabym 10 kobiet od 65-110 kg i Ty byłabyś tą – 65 kilową – byłabyś szczupła. Gdyby zaś na wyspie były Panie od 50 kg już nie czułabyś się szczupła, a czemu ?

1)PRZESTAŃ CIĄGLE PORÓWNYWAĆ SIĘ DO INNYCH, ZAAKCEPTUJ SIEBIE I SWOJE ŻYCIE.

Zastanowiłaś się kiedyś, jak ubrałabyś siebie i dzieci i jak wyglądał by Twój dom, gdybyś mieszkała prawie na bezludnej wyspie i nikt nie mógł go odwiedzieć?

Liczyły by się wtedy dla Ciebie, te właśnie marki, rzeczy czy rozwiązania?

Wyobraźcie sobie kolejną sytuację:

Pracowałaś w wielkiej korporacji/innej instytucji, a może robiłaś doktorat, studiowałaś. Miałaś dobre stanowisko, nieźle zarabiałaś i to sprawiało Ci satysfakcję. Może akurat realizowałaś karierę naukową. Jednak coś się zmieniło, zostałaś Mamą, dzisiaj porzuciłaś to na rzecz innego życia. Być może za sprawą małego człowieka i prowadzenia ogniska domowego. Być może doskonale odnalazłaś się w nowej roli, wręcz poczułaś, że to ta najwłaściwsza. Wcale nie chcesz wrócić do tej firmy. Może doktorat tu i teraz nie jest tym co chcesz robić. Zmieniłaś plan na życie, coś innego daje Tobie spełnienie i szczęście. Jednak Twoja, koleżanka czy sąsiadka raczy Cię komentarzem: ” nie rozumiem Cię, jak możesz chcieć siedzieć w domu i być utrzymanką Męża – totalnie nieambitne” bądź ” Jak można tak sobie marnować życie, nie wyobrażam sobie tego, dziecko?! “. Wtedy Ty, niegdyś szczęśliwa, zasmucasz się, gdzieś w Twoim wewnętrznym ego coś Cie ukuło. Ale czemu? Bo ktoś Ci porównał.. do innego wzorca. Pytam jakiego wzorca? Czy istnieją wzorce idealne?  Pamiętaj to zdanie Twojej koleżanki, a nie Twoje.

A może tak…

Pracowałaś kiedyś w korporacji, zarabiałaś całkiem nieźle, ale trochę męczył Cię ten pęd, zatracałaś się, w imię jutra, lepszego auta, stanowiska, lepszego wpisu w CV osiągnęłaś wiele, ale wewnętrznie trzęsłaś się każdego dnia chodząc do tej pracy. Po prostu, nie leży Ci robota. A może całe życie chciałaś robić coś innego?!. Ukończone studia humanistyczne nie dają spełnienia, bo całe życie chciałaś być architektem. Po jakimś czasie postanowiłaś, zmienić życie. Zacząć od nowa, realizować swoje pragnienia, talenty, próbować swoich sił w innej dziedzinie. Przyszła pora na powiększenie rodziny. Wówczas urodziło się dziecko i to przypięczętowało gdzieś tlące się wewnątrz Twojej głowy marzenie i  chęć podążania nową drogą. Chcesz mieć własną teraz własną firmę i stawiać kroki w nowej branże?  Zapewne usłyszysz , a może już usłyszałaś, że  Twoja praca jest nijaka, bo przecież możesz wstać  raz o 6, raz o 9. A etatowa praca tak nie ma, więc Ty masz w ogóle lepiej lżej i co nie tylko..Masz  przecież masę wolnego czasu.. 😛

Ludzie lubią sobie wchodzić w życie z butami, ba i wcale nie pomagając innym, a szkodząc. Zamiast przyjść z kawałkiem ciasta do Sąsiada czy znajomego, potrafimy go zaszczuć i zdeptać ” zaporównywać” na śmierć do wyimaginowanych nieistniejących  złudnych ideałów i odebrać otuchy.

Na podstawie tylko kilku powyższych  powyższych tylko przykładów chcę powiedzieć Ci, że jeśli ktoś nie ma szacunku do Twojej pracy i sposobu na życie i nie ma go również do Ciebie. Rada moja wywal go ze swojego życia

2) WYWALIĆ Z ŻYCIA TOKSYCZNE ZNAJOMOŚCI, KOGOŚ KTo CIĘ MĘCZY, NIEKONSTRUKTYWNIE KRYTYKUJE I WSTAWIA NA SIŁĘ W RAMY IDEAŁÓW.

 

Nawet jeśli pół osiedla  by mi powiedziało, że coś tam. Ja postąpię zgodnie z moimi zasadami moralnymi i pomysłem na siebie czy daną rzecz.

NIC NIKOMU NIE MUSISZ JUŻ UDOWADNIAĆ..

Kolejna rzecz, to udowadnianie innym, że Ty też  za wszelką cenę możesz? Albo, że tak jest najlepiej

Po co komuś coś udawadniać. Nie musisz.. żyj swoim życiem. Liczy się Twoje tu i teraz 😉

Mój Suv nie jest największy w hali garażowej, ale jest na tyle duży by pomieścić moje dzieci i jedną Babcię i wiecie co? Dobrze mi, że mamy czym jeździć i tyle 😉

Ciągła przepychanka i chora rywalizacja doprowadzi Cię do nikąd i totalnie zszarganych nerwów…

 

Nie zazdrość innym. Pomysł co Ty możesz robić dobrze i to po prostu rób.

Jeśli Twój Sąsiad kolega czy koleżanka zarabia więcej nie pogorszy to Twojego stanu materialnego, nic Ci to nie zabierze. Wręcz przeciwnie, jeśli Tobie zabraknie mleka do kawy. Albo padnie Ci prąd, może ugości Cię pyszną kolacją i pożyczy na czas awarii świeczki.

 

Myślisz, że jeśli zarobisz więcej, będziesz szczęśliwsza i będziesz miała więcej?

– nie będziesz, bo im więcej zarabiasz tym więcej wydajesz. Zaciągasz większe zobowiązania.

np. kupujesz droższe auto bo Cię na nie stać, tym samym płacisz droższe ubezpieczenie serwisy, więcej wydajesz na paliwo.

Pieniędzy miej tyle by mieć stabilizację i ciesz się życiem !

 

Bądź dobra dla siebie – każdego dnia wyciągnij chwile dla siebie takie swoje “tu i teraz” np. wypij kawę na balkonie, poczytaj kawałek książki, spotkaj się z Mężem na mini szybkiej randce między spotkaniami, weź ukochane za rękę i pospaceruj chwilę wyłączając komórkę, pooglądaj serial. Coś po prostu zrób i celebruj chwilę…

 

a na koniec coś dla Was od mojego ulubionego Paulo Coelho ‘Co jest najśmieszniejsze w ludziach: Zawsze myślą na odwrót: spieszy im się do dorosłości, a potem wzdychają za utraconym dzieciństwem. Tracą zdrowie by zdobyć pieniądze, potem tracą pieniądze by odzyskać zdrowie. Z troską myślą o przyszłości, zapominając o chwili obecnej i w ten sposób nie przeżywają ani teraźniejszości ani przyszłości. Żyją jakby nigdy nie mieli umrzeć, a umierają, jakby nigdy nie żyli.’

 

 Chcę pokazać Wam, że często szczęście leży w zasięgu naszych rąk, musimy tylko umieć je dostrzec.

Na tych zdjęciach dzielę się z Wami moimi szczęsliwymi chwilami związanymi z posiadaniem drugiego dziecka.

Mam dwójkę dzieci, pracuję, edukuję się dalej i mam te swoje chwile kiedy robię coś dla siebie.

Tu pokazałam Wam odsłonę eleganckiej Mamy małego dziecka.

Ps. Karmiącej jeszcze 🙂

Wyprzedzając pytania czym jeździmy od urodzenia i tu na zdjęciach to stale i niezmiennie wózkiem Stokke Trailz o którym pisałam tutaj umieszczając pierwszą recenzję.

Powiem Wam, że aż łezka się w oku kręci, że gondolę już na stałe wkładamy do piwnicy. Krzyś rośnie, woli siedzieć i oglądać świat z innej perspektywy.

Jednak Stokke Trailz towarzyszyć nam będzie dalej, swoją solidną konstrukcją, świetnym wykonaniu, wielkiemu koszykowi na zakupy i funkcji przewożenia niekiedy dwójki dzieci na raz ( w tym 3,5 letniego Franka) sprawił, że szykujemy się na chłodniejsze dni z białym śpiworkiem i winterkitem.  Za jakiś czas będę dla Was recenzowała siedzisko i dodatki na zimniejsze dni. Spodziewajcie się obszernego wpisu, bo jest o czym pisać 🙂

stokke trailz grey melange

fot. Paulina Śliwińska

Kasia:

Sukienka Marella

Buty:Michael Kors

Torebka: Marella

Okulary: Deni Cler

Krzyś:

Wózek Stokke Trailz Grey Melange

Czapeczka: Keep Wool Warsaw 

Sweterek: Gap

Ogrodnice: Ted Baker

Otulacz: Buldog Mohome

You Might Also Like

1 Comment

  • Reply
    Romka
    Październik 2, 2017 at 5:00 am

    Super fotka i świetne stylizacje. Widziałam podobne w Outlet Center w Białymstoku, chyba się wybiorę ponownie po taki zestawik 🙂

  • Zostaw komentarz